Czym właściwie jest legal design?
23 paź 2025
Prawo nie musi być skomplikowane, a dokumenty pełne niezrozumiałych formuł nie są dowodem profesjonalizmu. Legal design pokazuje, że można mówić o przepisach w sposób ludzki, zrozumiały i wizualnie uporządkowany. To podejście, które przenosi zasady projektowania znane z UX i komunikacji wizualnej do świata prawa – po to, by dokumenty, usługi i procesy prawne były naprawdę użyteczne.



Czym właściwie jest legal design?
Wyobraź sobie wizytę u lekarza, który zamiast wytłumaczyć Ci prostymi słowami, co dzieje się z Twoim zdrowiem, zaczyna używać skomplikowanej terminologii, a następnie podsuwa broszurę pełną niezrozumiałych opisów, przypisów i odniesień do artykułów naukowych. Po kilku minutach wychodzisz z gabinetu, czujesz się zdezorientowany i masz wątpliwości, co właściwie powinieneś teraz zrobić. Tak właśnie czuje się wielu ludzi w kontakcie z prawem.
Legal design, w największym skrócie, to połączenie prawa, designu i myślenia projektowego. Jego celem jest tworzenie rozwiązań prawnych, które są nie tylko poprawne formalnie, lecz także zrozumiałe, użyteczne i dostępne dla osób, które z nich korzystają. Jak pisze Margaret Hagan, autorka projektu Law by Design z Uniwersytetu Stanforda, prawo można (a nawet należy) projektować tak, jak projektuje się produkty, usługi czy interfejsy – z myślą o odbiorcy i jego doświadczeniu.
Prawo jako doświadczenie, nie tylko przepisy
Myślenie projektowe w prawie polega na tym, by spojrzeć na system nie od strony norm i paragrafów, lecz od strony człowieka, który ma z nich skorzystać. To przeniesienie akcentu z formalności na funkcjonalność. To oznacza, że zamiast zaczynać od pytania: „Jakie przepisy mają tu zastosowanie?”, zaczynamy od innego, bardziej ludzkiego pytania: „Czego potrzebuje osoba, która ma się z tym prawem zetknąć?”.
W praktyce może to oznaczać bardzo różne działania: od wizualnego przeprojektowania umowy, tak by była czytelna i logicznie uporządkowana, przez uproszczenie języka dokumentu, aż po stworzenie interaktywnej ścieżki, która prowadzi użytkownika krok po kroku przez złożony proces prawny. Każdy z tych przykładów łączy jedno – empatia wobec odbiorcy i zrozumienie, że prawo nie istnieje w próżni, lecz w codziennym doświadczeniu ludzi.
Złożoność prawa - ochrona legalności czy trudność w interpretacji?
Tradycyjnie język prawa był narzędziem precyzji. Jego złożoność miała chronić przed błędną interpretacją. Jednak w praktyce, zamiast służyć przejrzystości, często staje się barierą, która utrudnia dostęp do informacji. Legal design proponuje alternatywę: zachowanie merytorycznej dokładności, ale w formie, która nie wyklucza. Używanie prostego języka, czytelnych struktur i wizualnych elementów (np. ikon, wykresów, tabel) pozwala ludziom naprawdę zrozumieć treść umowy czy regulaminu, a nie tylko ją „zaakceptować”.
Wyobraź sobie, że zamiast wielostronicowej umowy najmu dostajesz dokument, który na pierwszej stronie przedstawia w skrócie najważniejsze informacje: kto wynajmuje, na jak długo, za ile, i jakie są podstawowe obowiązki stron. Poniżej znajdują się graficzne oznaczenia poszczególnych sekcji, a trudniejsze pojęcia są wytłumaczone w prostych słowach lub zilustrowane. Wciąż mamy do czynienia z prawem – ale takim, które odbiorca rozumie bez problemu.
Przykład:
Jest: „Zapłata wynagrodzenia zostanie dokonana przez Zamawiającego na podstawie faktur wystawianych przez Wykonawcę po zrealizowaniu etapów określonych w §4 ust. 2, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawidłowo wystawionej faktury.”
A może być:
Etap | Kwota | Kiedy płatność | Podstawa |
|---|---|---|---|
1. Analiza | 20% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół odbioru etapu |
2. Projekt | 40% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół odbioru etapu |
3. Wdrożenie | 40% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół końcowy |
Znaczenie to samo - a o wiele czytelniej, prawda?
Wniosek: od formalności do relacji z odbiorcą
Legal design to nie tylko kwestia estetyki dokumentu, ale sposób myślenia o całym procesie komunikacji prawnej. Obejmuje on zarówno projektowanie dokumentów, jak i projektowanie usług prawniczych czy nawet systemów prawnych. Można to porównać do tworzenia ścieżki użytkownika (tzw. user journey) w aplikacji – celem jest to, by każda osoba wiedziała, co ma zrobić, rozumiała dlaczego to robi i czuła, że cały proces jest dla niej intuicyjny i bezpieczny.
W efekcie prawo przestaje być postrzegane jako coś obcego i niedostępnego, a zaczyna być narzędziem współpracy i zrozumienia. Klient, który rozumie umowę, ufa prawnikowi. Obywatel, który rozumie swoje prawa, chętniej z nich korzysta. A system prawny, który potrafi się komunikować, staje się bliższy ludziom, którym ma służyć.
Dowiedz się więcej
Jeśli temat legal designu Cię zaciekawił, sięgnij po źródła, które stoją za tym ruchem. To lektury, które inspirują, uczą i pokazują, że prawo może być nie tylko mądre, ale też zrozumiałe:
Law by Design – autorski projekt Margaret Hagan z Uniwersytetu Stanforda, prezentujący podstawy podejścia projektowego w prawie: www.lawbydesign.co
Stanford Legal Design Lab – inicjatywa badawcza rozwijająca praktyczne zastosowania design thinking w systemach prawnych: www.legaltechdesign.com
The Legal Design Book (Katri Nousiainen & Astrid Kohlmeier) – praktyczny przewodnik z przykładami wdrożeń legal designu w kancelariach i firmach.
Czym właściwie jest legal design?
Wyobraź sobie wizytę u lekarza, który zamiast wytłumaczyć Ci prostymi słowami, co dzieje się z Twoim zdrowiem, zaczyna używać skomplikowanej terminologii, a następnie podsuwa broszurę pełną niezrozumiałych opisów, przypisów i odniesień do artykułów naukowych. Po kilku minutach wychodzisz z gabinetu, czujesz się zdezorientowany i masz wątpliwości, co właściwie powinieneś teraz zrobić. Tak właśnie czuje się wielu ludzi w kontakcie z prawem.
Legal design, w największym skrócie, to połączenie prawa, designu i myślenia projektowego. Jego celem jest tworzenie rozwiązań prawnych, które są nie tylko poprawne formalnie, lecz także zrozumiałe, użyteczne i dostępne dla osób, które z nich korzystają. Jak pisze Margaret Hagan, autorka projektu Law by Design z Uniwersytetu Stanforda, prawo można (a nawet należy) projektować tak, jak projektuje się produkty, usługi czy interfejsy – z myślą o odbiorcy i jego doświadczeniu.
Prawo jako doświadczenie, nie tylko przepisy
Myślenie projektowe w prawie polega na tym, by spojrzeć na system nie od strony norm i paragrafów, lecz od strony człowieka, który ma z nich skorzystać. To przeniesienie akcentu z formalności na funkcjonalność. To oznacza, że zamiast zaczynać od pytania: „Jakie przepisy mają tu zastosowanie?”, zaczynamy od innego, bardziej ludzkiego pytania: „Czego potrzebuje osoba, która ma się z tym prawem zetknąć?”.
W praktyce może to oznaczać bardzo różne działania: od wizualnego przeprojektowania umowy, tak by była czytelna i logicznie uporządkowana, przez uproszczenie języka dokumentu, aż po stworzenie interaktywnej ścieżki, która prowadzi użytkownika krok po kroku przez złożony proces prawny. Każdy z tych przykładów łączy jedno – empatia wobec odbiorcy i zrozumienie, że prawo nie istnieje w próżni, lecz w codziennym doświadczeniu ludzi.
Złożoność prawa - ochrona legalności czy trudność w interpretacji?
Tradycyjnie język prawa był narzędziem precyzji. Jego złożoność miała chronić przed błędną interpretacją. Jednak w praktyce, zamiast służyć przejrzystości, często staje się barierą, która utrudnia dostęp do informacji. Legal design proponuje alternatywę: zachowanie merytorycznej dokładności, ale w formie, która nie wyklucza. Używanie prostego języka, czytelnych struktur i wizualnych elementów (np. ikon, wykresów, tabel) pozwala ludziom naprawdę zrozumieć treść umowy czy regulaminu, a nie tylko ją „zaakceptować”.
Wyobraź sobie, że zamiast wielostronicowej umowy najmu dostajesz dokument, który na pierwszej stronie przedstawia w skrócie najważniejsze informacje: kto wynajmuje, na jak długo, za ile, i jakie są podstawowe obowiązki stron. Poniżej znajdują się graficzne oznaczenia poszczególnych sekcji, a trudniejsze pojęcia są wytłumaczone w prostych słowach lub zilustrowane. Wciąż mamy do czynienia z prawem – ale takim, które odbiorca rozumie bez problemu.
Przykład:
Jest: „Zapłata wynagrodzenia zostanie dokonana przez Zamawiającego na podstawie faktur wystawianych przez Wykonawcę po zrealizowaniu etapów określonych w §4 ust. 2, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawidłowo wystawionej faktury.”
A może być:
Etap | Kwota | Kiedy płatność | Podstawa |
|---|---|---|---|
1. Analiza | 20% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół odbioru etapu |
2. Projekt | 40% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół odbioru etapu |
3. Wdrożenie | 40% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół końcowy |
Znaczenie to samo - a o wiele czytelniej, prawda?
Wniosek: od formalności do relacji z odbiorcą
Legal design to nie tylko kwestia estetyki dokumentu, ale sposób myślenia o całym procesie komunikacji prawnej. Obejmuje on zarówno projektowanie dokumentów, jak i projektowanie usług prawniczych czy nawet systemów prawnych. Można to porównać do tworzenia ścieżki użytkownika (tzw. user journey) w aplikacji – celem jest to, by każda osoba wiedziała, co ma zrobić, rozumiała dlaczego to robi i czuła, że cały proces jest dla niej intuicyjny i bezpieczny.
W efekcie prawo przestaje być postrzegane jako coś obcego i niedostępnego, a zaczyna być narzędziem współpracy i zrozumienia. Klient, który rozumie umowę, ufa prawnikowi. Obywatel, który rozumie swoje prawa, chętniej z nich korzysta. A system prawny, który potrafi się komunikować, staje się bliższy ludziom, którym ma służyć.
Dowiedz się więcej
Jeśli temat legal designu Cię zaciekawił, sięgnij po źródła, które stoją za tym ruchem. To lektury, które inspirują, uczą i pokazują, że prawo może być nie tylko mądre, ale też zrozumiałe:
Law by Design – autorski projekt Margaret Hagan z Uniwersytetu Stanforda, prezentujący podstawy podejścia projektowego w prawie: www.lawbydesign.co
Stanford Legal Design Lab – inicjatywa badawcza rozwijająca praktyczne zastosowania design thinking w systemach prawnych: www.legaltechdesign.com
The Legal Design Book (Katri Nousiainen & Astrid Kohlmeier) – praktyczny przewodnik z przykładami wdrożeń legal designu w kancelariach i firmach.
Czym właściwie jest legal design?
Wyobraź sobie wizytę u lekarza, który zamiast wytłumaczyć Ci prostymi słowami, co dzieje się z Twoim zdrowiem, zaczyna używać skomplikowanej terminologii, a następnie podsuwa broszurę pełną niezrozumiałych opisów, przypisów i odniesień do artykułów naukowych. Po kilku minutach wychodzisz z gabinetu, czujesz się zdezorientowany i masz wątpliwości, co właściwie powinieneś teraz zrobić. Tak właśnie czuje się wielu ludzi w kontakcie z prawem.
Legal design, w największym skrócie, to połączenie prawa, designu i myślenia projektowego. Jego celem jest tworzenie rozwiązań prawnych, które są nie tylko poprawne formalnie, lecz także zrozumiałe, użyteczne i dostępne dla osób, które z nich korzystają. Jak pisze Margaret Hagan, autorka projektu Law by Design z Uniwersytetu Stanforda, prawo można (a nawet należy) projektować tak, jak projektuje się produkty, usługi czy interfejsy – z myślą o odbiorcy i jego doświadczeniu.
Prawo jako doświadczenie, nie tylko przepisy
Myślenie projektowe w prawie polega na tym, by spojrzeć na system nie od strony norm i paragrafów, lecz od strony człowieka, który ma z nich skorzystać. To przeniesienie akcentu z formalności na funkcjonalność. To oznacza, że zamiast zaczynać od pytania: „Jakie przepisy mają tu zastosowanie?”, zaczynamy od innego, bardziej ludzkiego pytania: „Czego potrzebuje osoba, która ma się z tym prawem zetknąć?”.
W praktyce może to oznaczać bardzo różne działania: od wizualnego przeprojektowania umowy, tak by była czytelna i logicznie uporządkowana, przez uproszczenie języka dokumentu, aż po stworzenie interaktywnej ścieżki, która prowadzi użytkownika krok po kroku przez złożony proces prawny. Każdy z tych przykładów łączy jedno – empatia wobec odbiorcy i zrozumienie, że prawo nie istnieje w próżni, lecz w codziennym doświadczeniu ludzi.
Złożoność prawa - ochrona legalności czy trudność w interpretacji?
Tradycyjnie język prawa był narzędziem precyzji. Jego złożoność miała chronić przed błędną interpretacją. Jednak w praktyce, zamiast służyć przejrzystości, często staje się barierą, która utrudnia dostęp do informacji. Legal design proponuje alternatywę: zachowanie merytorycznej dokładności, ale w formie, która nie wyklucza. Używanie prostego języka, czytelnych struktur i wizualnych elementów (np. ikon, wykresów, tabel) pozwala ludziom naprawdę zrozumieć treść umowy czy regulaminu, a nie tylko ją „zaakceptować”.
Wyobraź sobie, że zamiast wielostronicowej umowy najmu dostajesz dokument, który na pierwszej stronie przedstawia w skrócie najważniejsze informacje: kto wynajmuje, na jak długo, za ile, i jakie są podstawowe obowiązki stron. Poniżej znajdują się graficzne oznaczenia poszczególnych sekcji, a trudniejsze pojęcia są wytłumaczone w prostych słowach lub zilustrowane. Wciąż mamy do czynienia z prawem – ale takim, które odbiorca rozumie bez problemu.
Przykład:
Jest: „Zapłata wynagrodzenia zostanie dokonana przez Zamawiającego na podstawie faktur wystawianych przez Wykonawcę po zrealizowaniu etapów określonych w §4 ust. 2, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawidłowo wystawionej faktury.”
A może być:
Etap | Kwota | Kiedy płatność | Podstawa |
|---|---|---|---|
1. Analiza | 20% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół odbioru etapu |
2. Projekt | 40% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół odbioru etapu |
3. Wdrożenie | 40% | do 14 dni od otrzymania faktury | protokół końcowy |
Znaczenie to samo - a o wiele czytelniej, prawda?
Wniosek: od formalności do relacji z odbiorcą
Legal design to nie tylko kwestia estetyki dokumentu, ale sposób myślenia o całym procesie komunikacji prawnej. Obejmuje on zarówno projektowanie dokumentów, jak i projektowanie usług prawniczych czy nawet systemów prawnych. Można to porównać do tworzenia ścieżki użytkownika (tzw. user journey) w aplikacji – celem jest to, by każda osoba wiedziała, co ma zrobić, rozumiała dlaczego to robi i czuła, że cały proces jest dla niej intuicyjny i bezpieczny.
W efekcie prawo przestaje być postrzegane jako coś obcego i niedostępnego, a zaczyna być narzędziem współpracy i zrozumienia. Klient, który rozumie umowę, ufa prawnikowi. Obywatel, który rozumie swoje prawa, chętniej z nich korzysta. A system prawny, który potrafi się komunikować, staje się bliższy ludziom, którym ma służyć.
Dowiedz się więcej
Jeśli temat legal designu Cię zaciekawił, sięgnij po źródła, które stoją za tym ruchem. To lektury, które inspirują, uczą i pokazują, że prawo może być nie tylko mądre, ale też zrozumiałe:
Law by Design – autorski projekt Margaret Hagan z Uniwersytetu Stanforda, prezentujący podstawy podejścia projektowego w prawie: www.lawbydesign.co
Stanford Legal Design Lab – inicjatywa badawcza rozwijająca praktyczne zastosowania design thinking w systemach prawnych: www.legaltechdesign.com
The Legal Design Book (Katri Nousiainen & Astrid Kohlmeier) – praktyczny przewodnik z przykładami wdrożeń legal designu w kancelariach i firmach.